Po 126 dniach piłkarze Zawiszy wrócili do walki o awans do klasy okręgowej. Po raz 2. w historii zagrali o ligowe punkty z GLKS-em Dobrcz. Niebiesko-czarni, podobnie jak w pierwszym meczu, nie stracili gola. Do siatki rywali trafili dwukrotnie, czym zapewnili sobie 8. zwycięstwo z rzędu.

Pierwszego gola dla Zawiszy w tym roku strzelił Wojciech Ruczyński, podobnie jak w roku ubiegłym. W XXI wieku tylko dwóch piłkarzy może się pochwalić takim osiągnięciem – popularny „Ruczek” oraz Kamil Drygas (2013, 2014). Ruczyński w tym sezonie po raz 7. otworzył wynik spotkania, co jest najlepszym wynikiem wśród piłkarzy Zawiszy.

Wynik meczu ustalił Sergiusz Kot, dla którego był to drugi gol w tym sezonie (pierwszego zdobył w Tucholi, w meczu kończącym rundę jesienną).

Defensywa Zawiszy po raz 5. z rzędu zachowała czyste konto. Bramkarz Marcin Niwiński jest niepokonany od 14 października (mecz z Falą Świekatowo), a jego seria bez straty gola trwa 495 minut.

Podczas sobotniego meczu byliśmy świadkami kilku powrotów. Po 279 dniach (po raz 1. w tym sezonie) na boisku pojawił się Michał Setlak. Po przerwie na plac gry wszedł Patryk Straszewski, dla którego był to pierwszy występ od 188 dni. Ostatnie 6 minut meczu rozegrał sprowadzony zimą Przemysław Janiszewski, który powrócił do zespołu Zawiszy po 3503 dniach! Niecałe pół godziny dostał od trenera Łukomskiego debiutant Dawid Deresiewicz.

BRAMKI DLA ZAWISZY
39′ Wojciech Ruczyński47. ligowy gol w barwach Zawiszy / 11. ligowy gol w tym sezonie
70′ Sergiusz Kot4. ligowy gol w barwach Zawiszy / 2. ligowy gol w tym sezonie / 2. mecz z golem z rzędu

Fot. Zawisza Bydgoszcz – FOTO