Każda seria się kiedyś kończy. Kiedy od drugiej kolejki sezonu 2016/2017 Zawisza po każdym meczu dopisywał sobie 3 punkty, jesienią 2017 roku na drodze niebiesko-czarnych stanął Rawys Raciąż. Porażka na boisku przeciwnika zakończyła serię 21 zwycięskich meczów w lidze. Po tamtym spotkaniu bydgoszczanie już tylko wygrywali … aż do kolejnej potyczki z Rawysem, tym razem w Potulicach. Sobotnie spotkanie z szóstą drużyną ligi zakończyło się bezbramkowym remisem.

Mecz z Rawysem zakończył kilka okazałych serii bydgoskiego Zawiszy:

  • 10 zwycięstw z rzędu
  • 10 meczów z rzędu z przynajmniej 1 zdobytą bramką
  • 18 ligowych zwycięstw z rzędu na stadionie w Potulicach
  • 17 ligowych zwycięstw z rzędu na stadionie w Potulicach w roli gospodarza
  • 41 meczów z rzędu bez remisu
  • 40 meczów ligowych z rzędu bez remisu
  • 57 meczów z rzędu bez remisu bezbramkowego
  • 69 meczów z rzędu bez remisu bezbramkowego w lidze

Ostatni remis piłkarze Zawiszy odnotowali jeszcze podczas gry w I lidze – w meczu ze Stomilem (23.04.2016, 1-1). Ostatni mecz Zawiszy, w którym nie padła ani jedna bramka miał miejsce w Ekstraklasie – z Piastem Gliwice (02.06.2015).

Rawys Raciąż jako jedyny zespół w tym sezonie nie dał się pokonać Zawiszy. W dwóch meczach z tą drużyną niebiesko-czarnym nie udało się nawet zdobyć bramki.

Na szczęście dla kibiców bydgoskiego klubu, najgroźniejszy rywal w walce o awans również stracił punkty. Fala Świekatowo przegrała na własnym boisku z Tartakiem Wudzyn i traci do Zawiszy już 6 punktów (1 mecz zaległy).

Z pozytywnych informacji na pewno należy zanotować kolejny mecz bez straty gola. Defensywa Zawiszy po raz 11. w tych rozgrywkach zachowała czyste konto (najlepszy wynik w lidze). Po raz 9. w tym sezonie nikt nie potrafił pokonać Marcina Niwińskiego (najlepszy indywidualny wynik w lidze).

Fot. Zawisza Bydgoszcz – FOTO